Nowy rok, nowe nawyki, czyli zmiana trybu życia

Do wielu noworocznych postanowień płci pięknej należy m.in. zmiana diety, a wraz nią różnorodnych nawyków, które mają wpływ na samopoczucie, wygląd i zdrowie.  Wystarczy, że stare przyzwyczajenia zostaną wyeliminowane na rzecz nowych, bardziej pożądanych przez nasz organizm.



Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasz tryb życia wcale nam nie służy. Złe nawyki sprawiają, że przybieramy na wadze, czujemy się ospałe i zmęczone, a energia gdzieś się ulatnia. Szukamy przyczyny takiego stanu, a ten najczęściej tkwi w złym odżywianiu się i nieprawidłowym funkcjonowaniu w ciągu dnia. Wystarczy, że zmienimy nawyki żywieniowe oraz rozkład dnia i po pewnym czasie zauważymy przemianę w pełną energii, radosną kobietę o ładnej sylwetce. Nie potrzeba do tego zbyt wielu wyrzeczeń.

Unikajmy pośpiechu

Nie jest on wskazany, zwłaszcza gdy musimy pamiętać o wielu rzeczach. Łatwo wtedy o popełnienie błędu lub zapomnienie o ważnej sprawie do zrobienia. Ta sama rada dotyczy spożywania posiłków. Do stołu należy zasiąść zrelaksowanym, aby skupić się wyłącznie na jedzeniu, zamiast myśleć o zobowiązaniach. Dotyczy to szczególnie pory śniadaniowej, zwłaszcza jeżeli mamy udać się do szkoły lub do pracy. W trakcie posiłku warto zrezygnować z czytania gazety lub oglądania telewizji. Należy spożywać go powoli, smakując każdy kęs. Udowodniono naukowo, że osoby, które tak robią, zjadają mniej.

Śniadanie to podstawa

To niezastąpiony zastrzyk energii na cały dzień. Regularne jedzenie śniadań wzmacnia odporność i ułatwia zarówno pracę fizyczną, jak i umysłową. Jeśli rano nie czujemy głodu, spróbujmy wstać trochę wcześniej. Układ pokarmowy, tak jak umysł, potrzebuje chwili na przebudzenie.

Jedzmy owoce i warzywa

Są zdrowe, zawierają witaminy i składniki mineralne. Ponadto, wypełniając żołądek, sprawiają, że czujemy się syci i nie sięgamy po przekąski. Niestety, najczęściej je omijamy lub spożywamy za mało – 800 gram to codzienna, właściwa porcja. Najlepiej będzie, gdy umieścimy je w widocznym miejscu, w domu lub pracy. Zimą zwłaszcza cytrusy kuszą wyglądem i zapachem.

Unikajmy słodyczy

Ale jak to zrobić? Wydaje się to niemożliwe, ale sposobem na ich ograniczenie jest zrobienie porządków oraz usunięcie wszelkich znajdujących się łakoci w szafkach i innych zakamarkach domu. Najważniejszym jednak momentem są zakupy w sklepie. Jeżeli odłożymy batonik lub czekoladę na półkę, odniesiemy duży sukces. Słodycze możemy przecież zastąpić owocem. Jednak, gdy naprawdę nie możemy się powstrzymać i mamy ogromną ochotę na zjedzenie czegoś słodkiego, to wybierzmy ulubione ciastko lub lody, zamiast pierwszej lepszej słodyczy, która nawinie się nam pod rękę.

Zakupy róbmy najedzeni

Nigdy nie należy wybierać się do sklepu spożywczego, jeżeli jest się głodnym. Po pierwsze, nadszarpnie to nasz domowy budżet, ponieważ zakupimy więcej produktów niż potrzebujemy, a część z nich się zmarnuje. Po drugie, w dużej mierze będą to produkty, które służą jedynie przyjemności. Często należą one do produktów wysoko przetworzonych i są niezdrowe. Są to najczęściej kaloryczne przekąski typu chipsy, ciastka czy krakersy.



Nie rezygnujmy ze wszystkiego

Nie poświęcajmy swojego czasu i zdrowia na tzw. diety „cud”. Wiele osób szybko z nich rezygnuje ze względu na bardzo duże wymagania. Trudno jest wytrzymać na diecie kapuścianej, jedząc samą zupę z kapusty. Kluczem do sukcesu jest umiar. 90% tego, co jemy, powinno być zdrową żywnością, a 10% mogą stanowić małe „grzeszki” dietetyczne.

Dbajmy o wagę

Ważąc się, często się zastanawiamy, jak to możliwe, że jemy mało, a znowu przybył nam kilogram. Zapominamy, że zamiast zdrowego pożywienia o właściwej porze, jemy przekąski w postaci np. chrupek orzechowych lub chipsów, albo wypijamy szklankę coli. Niestety, mamy tendencję do zjadania dużych ilości kalorycznych, tłustych i słonych przekąsek. Napoje najczęściej traktujemy jako całkiem nieznaczące. Ważne jest to, co przegryzamy pomiędzy głównymi posiłkami, bo może okazać się, że dodatkowe kilogramy są właśnie wynikiem takiego podjadania.

Przybieranie na wadze dotyczy również osób, które jedzą tylko 1-2 posiłki dziennie, najczęściej rano i wieczorem. Taki tryb życia często funkcjonuje u mężczyzn. Zabiegana osoba zapomina o potrzebach swojego organizmu i konieczności zdrowego odżywiania. Kiedy nie jemy, nie dostarczamy nie tylko energii, ale również ważnych i niezbędnych składników odżywczych, dzięki którym nasze ciało pracuje prawidłowo. Taka długotrwała sytuacja prowadzi do niedoborów w organizmie, permanentnego zmęczenia i obniżonej odporności. Co gorsza, obniża się również tempo metabolizmu i organizm zachowuje się tak, jakby był na diecie głodowej. Nawet jeśli wieczorem, po całym dniu głodowania, zjemy niezbyt obfity posiłek, organizm nadmiar energii zachowa i w ten sposób przybędą nam dodatkowe kilogramy.

Jedz mniejsze porcje

Jedzenia poza domem nie da się uniknąć. Każdemu zdarza się zjeść w restauracji, czy barze oferującym fast-food. Posiłki tam serwowane bywają często kaloryczne i ubogie w składniki odżywcze. Na szczęście, w większości lokali istnieje już możliwość zamawiania połowy porcji. Jeśli okaże się to niemożliwe, nie trzeba zjadać wszystkiego do końca.

Czytajmy etykiety na produktach

To ważne, bo informują nas o składzie produktów żywnościowych. Znając ich zawartość, wiemy, ile jest w nich kalorii, białka, tłuszczu, węglowodanów i cukrów prostych. Producenci mają obowiązek podawać skład produktu w postaci listy zaczynającej się od składników użytych w największych ilościach. Dzięki temu możemy uniknąć wielu produktów wysoko przetworzonych z dużą zawartością dodatków niekorzystnych zarówno dla zdrowia, jak i figury.


Autorem publikacji jest Marta Kryst,
specjalista z zakresu żywienia z warszawskiej poradni dietetycznej SetPoint

Zadaj pytanie specjaliście: http://www.setpoint.pl/baza-wiedzy/forum